Witam na moim blogu. Jak sam tytuł wskazuje będę zajmował się tu dwoma kluczowymi zagadnieniami, które jak sądzę w niedługim czasie mogą powrócic do łask w wyniku niepowodzenia niektórych bezrefleksyjnych projektów globalizacji (czytaj. kolonizacji) “Wschodu ” przez “Zachód”. “Tradycjonalizm integralny” filozofia, czy jak jeden czynny polityk mi wskazywał “narracja ” ( o dziwo czynny prawicowy polityk koalicji rządzącej takie mi tu postmodernistyczne terminy podrzucił :> ) jest myślą dziś nie popularną na salonach politycznych czy intelektualnych. Z kilku powodów. Myśliciele tacy jak René Guénon czy Julius Evola pod każdym względem podważają interesy polityczne i ekonomiczne współcześnie nam rządzącym “lewicom” i “prawicom”. I to podważającym ich interesy na poziomie nie tyle bieżących “sporów” politycznych co na poziomie meta-politycznym i co tu dużo ukrywac meta-fizycznym.
Ale to tak w formie wstępu. O panach reakcjonistach pałowanych moralnie “faszyzmami” i innymi tego typu “blokowaczami” samodzielnego myślenia, zdążę jeszcze nie raz napisac.
Więc zostawmy na razie “faszytów” w spokoju.
Bo nie o doktrynach, filozofiach czy narracjach tu będzie mowa wyłącznie, ale o globalizacji i idącym za nią “problemie kulturowym”. Problem który zakłóca dotychczasową wizję uniwersalistyczną Zachodu na którym nasza cywilizacja , że ujmę to młodzieżowo jechała równo inne “pogańskie” , “barbarzyńskie”, “zacofane” kultury które uczyliśmy manier, masowej konsumpcji, masowej kultury, masowego mordu czy masowej masowości o raz innych pożytecznych zasad koniecznych dla przetrwania naszej wyższej białej cywilizacji.
Więc pokrótce , nie wgłębiając się w historię naszych podbojów i podbojów nas samych (polaków) przez naszych bielszych i bardziej kulturalnych sąsiadów, fala wczesnych globalizacji-kolonizacji która miała w zależności od kraju kolonizatorskiego różne oblicza( Angole i Holendrzy robili rynek i interesy, France zakładali instytucje polityczne a Niemcy jak to mają w swoim Pruski zwyczaju napawali się z samą walką, choc nie stronili oczywiście od zapoznawania się z dobrami kultur pierwotnych) w latach 80 XX wieku zaczęła wyhamowywac. W tym sensie że nie wiedziec czemu taki kraj jak Japonia zaczął doganiac a potem przegonił wiele byłych białych mocarstw jak Niemcy czy Francja. Oczywiście przełom psychologiczny w Azji był znacznie wcześniej gdy ta sama Japonia za “faszystowskich” rządów pokonała Rosję ( po raz pierwszy kraj azjatycki pokonał “diabłów zza morza” ) Natomiast przełom gospodarczy, bo jeszcze nie polityczny nastąpił właśnie przez Japonię w latach 80 XX wieku (białego chrześcijańskiego kalendarza). Dziś rozochocone sukcesami Japonii “komunistyczne” Chiny i Indie dobijają szybko do peletonu zwanego “Postępem” i niedługo może okazac się że kolejni barbarzyńcy prześcignęli naszą wybraną cywilizację. Sądzę że analiza “alternatywna” od obowiązujących doktryn panujących w naszych praczach mózgu domowego użytku czyli “mediach” może byc na tyle interesująca, że będzie mi się chciało pisac tego bloga a może komuś nawet go czytac…
kto wie….
0 Odpowiedzi do “Wstępniak”