Archiwum dla listopad, 2007

27
lis

nbmn

27
lis

dziadek

20
lis

Prezenterzy

oczy
“Prasa dzisiaj tworzy armię ze starannie przygotowaną bronią , dziennikarz jest oficerem , czytelnik jest żołnierzem. Ale, jak w każdej armii, żołnierz wykonuje ślepo rozkazy, a cele wojny i plany operacyjne zmieniają się poza jego wiedzą. Czytelnik ani nie wie, ani nie powinien wiedzieć w jakim celu jest używany i jaką rolę ma odegrać. Nie ma bardziej zatrważającej karykatury wolności myślenia. Niegdyś nikomu nie było dozwolone myśleć swobodnie; dziś jest to dozwolone, ale nikt już nie jest wstanie tego robić. Teraz ludzie chcąc myśleć tylko o tym, o czym uważają że powinni myśleć i to właśnie uważają za wolność “

Oswald Arnold Gottfried Spengler

gpre2pre8pre7pre5 pre4

19
lis

Julius Evola

Evola

“Ludzie zbyt często zapominają, że duchowość jest w istocie drogą życia i że jej kryterium nie składa się z poglądów, teorii i idei, które zostały zgromadzone w czyjejś głowie. Duchowość jest tak naprawdę tym, co skutecznie się urzeczywistniło i przełożyło na poczucie wyższości doświadczonej we wnętrzu przez duszę oraz szlachetną postawę, która jest wyrażona w ciele.”

18
lis

OUTOFSIGHT

OUTofSiGHT

Polecam szczególnie kawałek Białe Pokoje “White Rooms”

18
lis

Oswald Arnold Gottfried Spengler

Oswald Spengler

 

 

 

“Optymizm to tchórzostwo”

 

Man and Technics, 1931

14
lis

O magicznym postrzeganiu życia

 O magicznym postrzeganiu życia. -

Ea - Julius Evola

 

Tytuł następującego eseju nie powinien sprawić by czytelnik przypisywał uniwersalnej wartości do idei znajdujących się w nim. Są one raczej „prawdami” , które powinny być zaadoptowane w pewnej fazie rozwoju, z punktu widzenia wstępnego wyzwolenia i oczyszczenia duszy. Taki rozwój może przybrać formę szczególnie w „drodze wojownika” – Kshatyrii, używając nomenklatury hinduskiej. W momencie gdy owoc takowej dyscypliny zostanie osiągnięty, różnorodne perspektywy mogą się zmienić i sposób postrzegania życia należny transcendentnej realizacji stanie się dostępny.

 

Pokonywanie samego siebie, oprócz bycia obiektem rytuałów, połączone jest z odnowionym, heroicznym postrzeganiem świata oraz życia, nie jako abstrakcyjny punkt widzenia, ale jako coś pulsującego w rytmie czyjejś krwi. To przeżywanie świata jako mocy, lub też postrzeganie go jak składanie ofiary. Wielka Wolność z czynem jako jedyne prawo. Wszechobecne byty stworzone z siły i w tym samym czasie kosmiczne oddychanie, uczucie wyniosłości oraz lekkości.

 

Działanie powinno być wyzwolone. Musi być zrealizowane w sobie samym, oddzielone od umysłowej gorączki, oczyszczone z nienawiści i pragnienia. Te oto prawdy muszą przeniknąć duszę: „nie ma dokąd iść, nie ma o co prosić, nie ma nadziei, nie ma się czego bać”.

Świat jest wolny: cele i przyczyny, „ewolucja”, przeznaczenie lub opatrzność – to wszystko mgła, wynalazek istot, które nie potrafią kroczyć same i potrzebują kuli i podpór. Teraz zostaniesz pozbawiony samemu sobie. Musisz ujrzeć siebie jako centrum siły i znać działanie wolne dyktatu tego czy tamtego, lecz jako działanie powodowane samym sobą.

Już więcej nie będziesz poruszany, oderwany, zaczniesz się ruszać. Obiekty dookoła ciebie przestaną być przedmiotami twego pragnienia – zaczną być przedmiotem akcji. Kręcące się wokół rzeczy które nie istnieją, impulsy irracjonalnego życia zostaną wreszcie wygaszone: to co również opadnie to poczucie wysiłku, przyzwyczajenie do biegania w kółko, działania, boląca powaga oraz potrzeba, tragiczny sentyment i tytaniczny kajdan: innymi słowy cała ta wielka choroba zwana ludzkim odczuwaniem życia. Nastąpi nadrzędny spokój. Z tego właśnie wyłoni się działanie, działanie czyste i oczyszczające:

To działanie jest gotowe, aby w każdej chwili i miejscu obrać jakikolwiek kierunek.

To działanie będzie giętkie, wolne wobec siebie, nadrzędne do wygranej lub przegranej, samolubstwa i szczodrości, szczęścia i rozpaczy; działanie oderwane od każdego związku, od identyfikacji, od przywiązania.

W takim działaniu znajdziesz oczyszczenie, ponieważ w stosunku do niego „osoba” już się nie liczy oraz dlatego, że zabiera cię ponad abstrakcyjną wiedzę i ponad atak podrzędnych mocy.

 

 

Nie duchy pomysłów, idei, „cnót” – lecz raczej wizja bez punktów odniesienia mająca za swój główny podmiot samą rzeczywistość. Działanie przebudzone jako elementarna rzecz, proste, nieograniczone. Moc rozkazywania i moc posłuszeństwa: obydwie absolutne, doprowadzone do najczystszej postaci w sposób potrzebny do ewokacji oraz identyfikacji, dla tych natychmiastowych, niematerialnych spotkań z „obecnościami”, w których niektórzy mogą wznieść się lub zniknąć, potężni i niewidzialni, podczas gdy inni upadają w cielesne formy.

 

 

            W codziennym życiu, istnieje potrzeba aby narzucić sobie dyscyplinę, która da możliwość zdania sobie sprawy z bezużyteczności całej podatności na wzruszenia oraz wszystkich emocjonalnych komplikacji. W ich miejsce pojawią się przejrzyste spojrzenie i odpowiednie działanie. Tak jak u chirurga zamiast zrozumienia i litości, operacja załatwia problem. Tak jak z wojownikiem lub atletą, zamiast strachu i irracjonalnego podniecenia w obliczu niebezpieczeństwa, natychmiastowa decyzja o działaniu wedle własnych możliwości. Litość, strach, nadzieja, niecierpliwość, niepokój – to wszystko duchowe dołki, które karmią ukryte i wampiryczne moce negacji. Weźmy na przykład pod uwagę współczucie; nie eliminuje przecież czyjegoś nieszczęścia, ale pozwala mu zmącić twego ducha. Jeśli możesz działaj: przybierz postać cierpiącej osoby i daj mu swą siłę. W innym wypadku oderwij się. Tak samo postępuj z nienawiścią: gdy nienawidzisz, upadlasz się. Jeśli tego pragniesz, jeśli twoje poczucie sprawiedliwości się tego domaga rozerwij i odetnij się, bez trapienia swego ducha. Jakkolwiek pamiętaj, że przez nienawiść upadasz. Nienawiść zmienia i zapobiega twej kontroli nad oddziaływaniem twego wroga, nawet gorzej: otwiera cię na jego wpływ, który możesz rozpoznać i sparaliżować bez reakcji. Ludzie, którzy chcą wiedzy i mocy dobra i zła muszą rozgromić swe „namiętności” wobec ‘dobra” i „zła”. Muszą dawać jako czysty czyn, jako absolutny dar, nie dla przyjemnego doznania współczucia lub litości; muszą  potrafić uderzać bez nienawiści.

 

„Jam jest w silnych, siłą która wolna jest od pragnienia i namiętności” – balam balvatam asmi kamaragavivarjitam - …158p.- to właśnie mówi Kryszna o samym sobie jako ta moc i czystość nad którą nic nie ma władzy, na którą nie może wpłynąć nawet prawo przyczyny i skutku. W momencie gdy gorączka, mroczna moc instynktu, pragnienia i obrzydzenia usuwa kogoś z jego centralnego wewnętrznego położenia, nawet najwięksi z bogów są zgubieni.

          Oderwanie, cisza, samotność –te wartości przygotowują do uwolnienia magicznego punktu widzenia na świat i życie.

            Dystans wobec ludzi. Nie rozpoznawać samego siebie w innych: nie czuć się lepszy, gorszy lub równy. W tym świecie istoty pozostają same, bez prawa, bez ucieczki, bez wymówek, ubrani tylko we własną siłę lub słabość: szczyty, kamienie, piach. Oto pierwsze uwolnienie poglądu na życie. Pokonać „skazę braterstwa”, potrzebę kochania i bycia kochanym, bycia razem, pragnienia bycia równym i połączonym z innymi. Wyczyść się z tego.

 

 

W pewnym momencie przestaniesz czuć się zjednoczony z kimkolwiek poprzez krew, uczucia, kraj lub pochodzenie. Będziesz czuł się pojednany tylko z tymi, którzy kroczą tą samą drogą co ty, drogą która nie jest ludzką drogą, nie mającą nic wspólnego z ludzkimi ścieżkami.

 

            Gdy spoglądasz wokół, postaraj się usłyszeć głos tego co nieożywione .

„Jakże są piękne, te wolne siły które nie zostały jeszcze splamione duchem!” (Nietzsche)

Nie mów, że te moce „nie są jeszcze”, lecz raczej „już nie” splamione „duchem”;

Zrozum, że tutaj słowo „duch” znaczy „nierzeczywisty”. Innymisłowy, wszystko co człowiek ze swymi sentymentami, myślami, obawami i nadziejami  „wypluł” na naturę aby sprawić by była dla niego bardziej bliska lub aby mówiła wspólnym językiem. Porzuć to wszystko i zacznij rozumieć przesłanie rzeczy, szczególnie gdy wyglądają obco, nagie, głuche – nie mają duszy ponieważ są czymś większym niż „dusza”. Oto pierwszy krok w stronę uwolnienia postrzegania świata. Na płaszczyźnie magii poznasz świat, który powrócił do wolnego, intensywnego i podstawowego stanu, stanu w którym natura nie jest naturą, ani duch „duchem”, w którym nie ma ludzi, rzeczy, spekulacji na temat „bogów”- lecz raczej istnieją moce – życie staje się heroiczną przygodą każdej chwili, stworzoną z symboli, oświeceń, rozkazów, rytuału, oraz ofiar.

 

W tym świecie nie ma już „tutaj” lub „tam”, nie ma przywiązań, wszystko jest nieskończenie równe i nieskończenie zróżnicowane, działania pochodzą z samych siebie, czyste i ukryte.„Wiatr” „Oddech” (Oddech hermetycznej „Wielkiej Zieleni”) niesie wszystko w sposób ofiarny, poświęcony, świetlisty i cudowny rytuał, pośród przestrzeni aktywności jak spokojny, najgłębszy sen i bezruch tak natężony jak najgwałtowniejsze tornado.

 

            To co „ludzkie” rozpuszcza się jak mroczne wspomnienie rozpaczy, jak duch długiego koszmaru. Budzi się anioł, Pradawny Lód[1], bezruch oraz zawrotnie wolne miejsce rozwiązują każde napięcie; oto próg i transfiguracja; ponad tym znajduje się świat wieczności.

 


[1] Autor przekazuje nieprzetłumaczalną grę słów w języku włoskim, używając słów angelo

 oraz antico gelo.

źródło: Twórcownia LACH 




 

listopad 2007
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Kategorie

Blog Stats

  • 9,499 hits